Aktualności

„MOWA JEST W PALUSZKACH”

 

Znam trzyletnie, czteroletnie dzieci, tak naprawdę to jeszcze maluchy, które lepiej obsługują komputer niż niejeden dorosły! Potrafią włączyć komputer, włączyć wyszukiwarkę internetową i znaleźć jakąś bajkę czy grę. Mało – te dzieci mają swoje własne tablety (oczywiście same ich sobie nie kupiły!), na których mają zainstalowane przeróżne gry, rzadko dobrane odpowiednio do wieku i poziomu rozwoju dziecka, często również mają tam przeróżne, również niekoniecznie dobrze dobrane bajki. Raczej nie mają dziecięcych piosenek czy fajnych słuchowisk na dobranoc. Rewelacyjnie odnajdują swoje ulubione skarby na swoim własnym sprzęcie. Poproszone o pokazanie  zwykłych kartek do rysowania, kredek, nożyczek czy kolorowej plasteliny, mówią, że nie mają albo nie mogą znaleźć. Zdarza się, że są schowane gdzieś wysoko albo głęboko w szafie. Dla nich to nie są artykuły pierwszej potrzeby. Tak dzisiaj często funkcjonują współczesne maluchy.  Dzieci siedzące bez ograniczeń przed komputerem, wykonujące jedynie ruchy myszką, choć w laptopie czy w tablecie, to jeszcze prościej wygląda, to wcale nie rzadkość. Niestety. Rodzice cieszą się w niebogłosy, że dziecko jest zajęte, zajmuje się sobą, nie przeszkadza, a oni w końcu mają chwilę dla siebie czy mogą posprzątać albo ugotować obiad, ale nie wiedzą albo nie dopuszczają takich informacji do siebie, jaką krzywdę wyrządza dziecku bezmyślne, niewłaściwe korzystanie z komputera. Badacze zajmujący się funkcjonowaniem mózgu udowodnili, że im lepiej są rozwinięte u dziecka precyzyjne ruchy ręki, tym lepiej rozwinięty jest jego mózg. Z kolei, im lepiej rozwinięta drobna motoryka palców, tym lepiej rozwinięta mowa!. Pewnie, że w świecie, gdzie na każdym kroku wszystko jest tak naprawdę mocno zaawansowane technicznie i skomputeryzowane, nie ma możliwości schronienia przed tym dzieci i też nie o to chodzi, żeby zakazywać czy zabraniać korzystania z przeróżnych wynalazków współczesności. Są one też po to, żeby w przeróżny sposób ułatwiać i uprzyjemniać nam życie. Ważne jednak, by korzystać z nich z umiarem, z rozsądkiem. Czterolatek to maluch, który mimo wszystko bardziej do prawidłowego rozwoju potrzebuje miłości rodziców, poczucia bezpieczeństwa, wesołych, odpowiednich zabaw, spacerów i ruchu na świeżym powietrzu, a nie komputera. Przesuwanie godzinami komputerowej myszki po blacie biurka nie rozwija małej motoryki, czyli rączek, paluszków dziecka, a co w takim razie rozwija? O tym poniżej. Wszystkie maluchy powinny rozwijać małą motoryką w następujący sposób.

 Należy:

·         rysować (rysowanie wyrabia zręczność, dokładność, kształtuje płynność ruchów) i malować (malowanie rozluźnia mięśnie, nie wymaga napięcia palców), (rękoma, przeróżnymi farbkami, pisakami, kredkami np. świecowymi, ołówkowymi, pastelami, kredą na asfalcie, patykiem w piasku czy w błocie, pastą do zębów, kremem do golenia, świecą, węglem itp.), na przeróżnych formatach papieru, siedząc na podłodze, przy stoliczku, na chodniku, na kartce przyczepionej do ściany, na tablicy znikopisie;

  • temperować kredki;
  • wycinać nożyczkami, wydzierać rączkami, wyklejać;
  • lepić przeróżne cuda z plasteliny, modeliny, ciastoliny, masy solnej, ugniatać z mamą ciasto, wałkować;
  • tworzyć dziecięce ozdoby, biżuterię z kolorowych tasiemek, wstążeczek, sznureczków, cekinów, guzików, koralików, rzemyków;
  • samodzielnie przygotowywać, dekorować kartki na święta i różne uroczystości;
  • przystawiać pieczątki, stemplować różnymi przedmiotami, pozostawiającymi ślady np. nakrętki, gumki, przekrojony ziemniak lub specjalnymi stemplami z różnymi motywami do kupienia w sklepach papierniczych;
  • zaopatrzyć się w przeróżne dziurkacze i robić wesołe, niebanalne wzory. W sklepach dostępna jest ich ogromna liczba np. z motylkiem, z kwiatkiem, z serduszkiem, z gwiazdką, itd.
  • wbijać drewnianym młotkiem kołeczki w otwory w desce;
  • przykręcać przeróżne elementy za pomocą zabawkowych śrub;
  • manipulować rączkami w specjalnych do tego celu przeznaczonych labiryntach z kulkami, koralami i drutami;
  • nawlekać, przewlekać, przeplatać, przeszywać, wiązać sznurowadła, wstążeczki;
  • zapinać i odpinać np. rzepy, guziki, zamki;
  • odkręcać i zakręcać nakrętki, zakrętki, słoiki;
  • dopasowywać klucze do kłódek;
  • otwierać i zamykać kłódki;
  • łamać patyczki;
  • przenosić drobne przedmioty za pomocą szczypiec o różnym stopniu sprężystości, np. szczypce do kostek lodu, cukru;
  • ugniatać kulki z gazet lub z folii spożywczej;
  • mieszać, przesypywać, przelewać np. piasek, mąkę, ryż, wodę;
  • mieszać rączkami np. w kisielu, budyniu;
  • dotykać, głaskać przedmioty o różnej fakturze np. kasztany, kamienie, filc, jedwab, sztruks, futerko, piórka, szczecinę pędzla itp.;
  • układać puzzle (z pianki, drewniane), układanki, nakładanki;
  • układać mozaiki na kratkach za pomocą kolorowych napów;
  • grać w gry planszowe;
  • grać w skaczące czapeczki lub żabki;
  • dopasowywać kształty do otworów;
  • budować z przeróżnych klocków (drewnianych, z pianki, plastikowych);
  • przypinać do pudełka bądź linki klamerki do bielizny;
  • bawić się w zabawy paluszkowe np. „idzie rak”, „idzie kominiarz”, masażyki;
  • bawić się w dyrygowanie;
  • ściskać piłeczki;
  • klaskać;
  • dużo się przytulać, głaskać i dotykać

 Jak widać z powyższej listy pomysłów aby usprawniać małe rączki jest wiele.

Życzę zatem wesołej zabawy w wielkiej sprawie małej motoryki!

Stymulując rozwój motoryki małej poprzez stosowanie różnorodnych gier i zabaw paluszkowych wpływamy pozytywnie na rozwój mowy i języka!

            Dodatkową zaletą stosowania tego typu ćwiczeń jest wspomaganie ręki i przygotowanie dziecka do podjęcia czynności pisania w wieku szkolnym. Mięśnie rąk i nadgarstków dziecka sześcioletniego są jeszcze słabe a zdolności motoryczne nie w pełni rozwinięte, dlatego dziecko podejmując naukę pisania w szkole szybko się męczy. Ćwiczenia sprawności palców, rąk i ramion powinny być stosowanie szczególnie intensywnie w okresie przedszkolnym, aby wspomagać rozwój funkcji motorycznych i koordynacji wzrokowo - ruchowej.

Ćwiczenia dłoni i palców powinny być stosowane u wszystkich dzieci. Zdolności motoryczne wymagają używania mięśni drobnych rąk, co jest niezbędne do wykonywania precyzyjnych ruchów palców podczas takich czynności jak zapinanie guzików, zamków, ubieranie się, jedzenie, chwytanie drobnych przedmiotów, rysowanie, malowanie, wycinanie, wyklejanie itp.     Oto kilka przykładów rymowanych wierszyków:

Przebojowe paluszki

(Zaciskamy piąstki i kolejno odchylamy palce.)
Kciuk mówi - Jestem ważny i bogaty.
Palec wskazujący mówi - Jestem wielkim królem.
Palec środkowy mówi - Jestem Mikołajem.
Palec serdeczny mówi - A ja jestem wróżką.
Mały palec mówi - Ach, zmyślacie! Wiecie przecież sami,
że wszyscy jesteśmy tylko paluszkami. (poruszamy wszystkimi palcami)

Serdelek

Pięć małych serdelków w rondlu smaży się. (poruszamy paluszkami)
Nagle, co ja widzę? Jeden serdel pękł! (klaszczemy)

Cztery małe serdelki w rondlu smażą się. (poruszamy paluszkami)
Nagle, co ja widzę? Drugi serdel pękł! (klaszczemy)

Trzy małe serdelki w rondlu smażą się. (poruszamy paluszkami)
Nagle, co ja widzę? Trzeci serdel pękł! (klaszczemy)

Dwa małe serdelki w rondlu smażą się. (poruszamy paluszkami)
Nagle, co ja widzę? Czwarty serdel pękł! (klaszczemy)

Jeden mały serdel w rondlu smaży się. (poruszamy paluszkiem)

Nagle, co ja widzę? I ten także pękł! (klaszczemy)

Ile ich zostało? (Dzieci pokazują zaciśniętą pieści mówią - Ani jeden.)
A ile ich było? (Dzieci pokazują pięć palców i po przeliczeniu ich mówią)

Paluszki

Mam dwie rączki małe, (pokazujemy obie ręce)
do zabawy doskonałe. (klaszczemy)
Pięć paluszków lewej, (pokazujemy lewą rękę)
pięć paluszków prawej (pokazujemy prawą rękę)
wita się i razem bawi. (stykamy palce obu rąk )
Wszystko umiem zrobić tymi paluszkami malutkimi!
(szybko poruszamy kolejno wszystkimi palcami)
Mogę zamknąć je w piąsteczki (zaciskamy piąstki)
lub rozłożyć jak chusteczki, (rozprostowujemy dłonie)
mogę w słonko je zamienić, (składamy dłonie w nadgarstkach, szeroko rozsuwamy palce)
albo schować do kieszeni. (wkładamy do kieszeni)
Mogę podnieść je wysoko (unosimy ręce do góry)
lub rozłożyć tak szeroko. (rozkładamy szeroko ramiona)
Mogą w koszyk się zaplatać, (splatamy dłonie w koszyczek)
albo jak motylek latać. (machamy rękami)
Mogą chodzić po drabinie (splatamy palce jak w "Idzie kominiarz...")
i figlować gdzieś w kominie. ( jak w "Idzie kominiarz...")
Mogą klaskać, figę zrobić, (klaszczemy, robimy figę)
albo w rządku się ustawić. (składamy dłonie jedna obok drugiej)

 Tomcio Paluch

Tomcio Paluch, (wszystkie palce zwinięte w pięść)
Tomcio Paluch tańczy sam! - (wyprostowanie kciuka)
Ram, pam, pam, ram, pam, pam! (zginanie i prostowanie kciuka)
Teraz przyszedł tancerz inny, (wyprostowanie palca wskazującego)
też w tańczeniu bardzo zwinny. (wymachiwanie palcem wskazującym)
I środkowy (wyprostowanie palca środkowego)
już do tańca jest gotowy. (wymachiwanie palcem środkowym)
Teraz serdeczny chce tańczyć troszeczkę. (wymachiwanie palcem serdecznym)
Ja też, ja też! - mały palec woła, (wymachiwanie małym palcem)
i tańczą leciutko raz dokoła, dwa dokoła. (krążenie całą dłonią)

 

„Niepełnosprawność w rodzinie”
– funkcjonowanie psychospołeczne rodziny

        Mamy XXI wiek – świat postępu, komputerów, odkryć naukowych, nowoczesnych technologii i zaawansowanych technik – wydawałoby się, że człowiek radzi sobie ze wszystkim doskonale, usprawnia swoje życie i stara się utrzymać je na jak najwyższych standardach dla siebie i swoich bliskich. Społeczeństwo naszych czasów jest wielorakie pod względem wykształcenia, pochodzenia, zasobności majątkowych oraz poglądów politycznych czy wyznaniowych. Każdy człowiek stara się w tym społeczeństwie znaleźć swoją pozycję, ustabilizować w momencie kiedy jest gotowy do założenia rodziny. Obecnie model tradycyjnej rodziny nie jest tak jednoznaczny jak pięćdziesiąt lat temu. W dobie „tolerancji i wolności wyznaniowej” zostały zaburzone pewne naturalne związki , które były podstawą „ zdrowej rodziny”.

        Czy „zdrową rodziną” może być związek pary , który rozpada się i łączy w kolejne związki, nie licząc się z konsekwencjami emocjonalnymi dla pozostałych członków tej rodziny – kolejni wujkowie i ciocie dla dzieci nie są stabilizacją, nie utrwalają więzi, nie uczą prawidłowych zależności między członkami rodziny.

         Czy zdrową komórką może być związek partnerski , który „sprawia” sobie dziecko , aby dopasować się do modelu „2 plus 1” i w nienaturalny sposób stara się wypełniać funkcje rodzicielskie nie jako ojciec i matka, ale jako opiekunowie.

         Czy zdrowym  może być środowisko alkoholików czy narkomanów gdzie oprócz dysfunkcji nie raz mają miejsca nadużycia i przemoc.

        Jesteśmy społeczeństwem tolerancyjnym, starającym się żyć w pełnej integracji ze sobą i między sobą, jednak pod wierzchnią powłoką nie wygląda to na tak idealne i proste. Każdy z nas ma wyniesione ze swojej rodziny tradycje, wartości moralne, wyznania i pojmowanie „ogólnorozumianego dobra”, czyli krótko mówiąc dostosowania społecznego.  Tak jak wspomniałam, nie każdy jednak ma możliwość wychowania się w normalnej pełnej rodzinie. Sprawa komplikuje się jeszcze mocniej kiedy pojawia się niepełnosprawność w rodzinie. Prawdę mówiąc nikt nie jest na nią gotowy,  jednak po przejściu kolejnych jej faz uczy się życia na nowo. Jak  rodzice przeżywają pojawienie się wyczekiwanego dziecka, które okazuje się niepełnosprawne nikt nie potrafi ująć w słowa, można wnioskować i spekulować, czerpać z wiedzy i doświadczenia przekazanego od rodziców, którzy są w ostatniej fazie przystosowania konstruktywnego, z wiedzy fachowców z dziedziny, której dotyczy upośledzenie, a także zdrowej intuicji,  którą  jesteśmy obdarzeni.

         Niepełnosprawność dotyczy nie tylko jednostki, dotyczy każdego członka rodziny, najbliższego otoczenia oraz środowiska społecznego, w którym dana rodzina żyje. W zależności od rodzaju niepełnosprawności dziecka oraz jej widoczności zaakceptowanie jej i radzenie sobie z nią maja duże znaczenie. Pozycja rodziny oraz jej statut również mają wpływ na zaakceptowanie dziecka niepełnosprawnego, wielką rolę ma tutaj edukacja rodziców, ich wiedza a także wartości wyniesione przez nich samych z domu rodzinnego. Moim zdaniem prawidłowa struktura rodziny, tradycyjny jej model mają ogromne znaczenie na normalne funkcjonowanie rodziny w społeczeństwie, nawet z dzieckiem niepełnosprawnym. Jest to podwójne wyzwanie- z jednej strony zaakceptowanie swojej sytuacji i pogodzenie się z nią, a z drugiej jak najszybsze wspomaganie dziecka, które wymaga zdwojonych działań rodziny oraz specjalistów. Akceptacja jest trudna dla samych rodziców i rodzeństwa, jednak wiedza o niepełnosprawności oraz wczesne jej wspomaganie dają możliwość lepszego funkcjonowania samej rodzinie a  zwłaszcza dziecku niepełnosprawnemu.  Miarą cywilizacji jest jej społeczeństwo, zarówno zdrowe jak i to niepełnosprawne, jego integracja oraz egzekwowanie wszystkich praw należnych każdemu człowiekowi.  Człowiek  XXI wieku powinien więcej uwagi poświęcić drugiemu człowiekowi, zastanowić się nad prawdziwym sensem życia „ być nie mieć”.  Z większym zaangażowaniem podejść do wartości moralnych życia, jak wychować kolejne pokolenia, aby nie zachwiane były naturalne funkcje rodziny. Aby nie był przekłamany  obraz rodziny jako podstawowej komórki społecznej zapewniającej prawidłowe środowisko rozwoju dla dziecka zdrowego czy niepełnosprawnego. Także społeczeństwo powinno więcej uwagi poświęcić swoim bliskim, sąsiadom często mieszkamy obok siebie i nawet się nie pozdrawiamy, nie zwracamy uwagi na krzywdę drugiej osoby. Jednak w chwili pojawienia się niepełnosprawności stajemy się bezradni, odwracamy się nie potrafimy jej prawidłowo zinterpretować. Czasem wystarczyłoby przystanąć i zapytać, a nie podpatrywać ukradkiem i mieć mylną, stereotypową  wiedzę na temat niepełnosprawności ludzi.

          Szanujmy siebie i drugiego człowieka, doceniajmy stare tradycje związane z życiem rodzinnym, nie odwracajmy się od krzywd , które dotykają naszych bliskich czy sąsiadów. Naszym zadaniem jako rodziców, pedagogów i społeczeństwa jest wychowanie następnych pokoleń, które dadzą podwaliny następnym pokoleniom, aż do skończenia świata.

         „ Takie plony jakie siewy” , a ziemia jest różnorodna - żyzna i mniej urodzajna. Dobry rolnik wie jak ziemię uprawiać. Dlatego uczmy się być jak najlepszymi rolnikami na polu naszej rodziny, żeby zbierać plony a nie plewy.

 

ALEKSANDRA  GADOWSKA                                                                    

Aktualności

Kontakt

  • Szkoła Podstawowa im. Adama Mickiewicza w Kobielicach
    Szkoła Podstawowa w Kobielicach, ul.Topolowa 42,43-262 Radostowice
  • 032 2125226

Galeria zdjęć